Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

IV GC 24/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Wrocław Fabryczna we Wrocławiu z 2024-10-29

Sygn. akt IV GC upr 24/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 września 2024 roku

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział IV Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący: SSR Filip Wesołowski

Protokolant: Nicola Kubik-Rusak

po rozpoznaniu w dniu 13 września 2024 roku we Wrocławiu

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z o.o. w (...)

przeciwko (...) S.A. w (...)

o zapłatę

I.  zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 583,89 zł (pięćset osiemdziesiąt trzy złote i osiemdziesiąt dziewięć groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 października 2023 roku do dnia zapłaty;

II.  zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 370 zł kosztów procesu.

UZASADNIENIE

W dniu 30 listopada 2023 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym zasądzono kwotę dochodzoną pozwem oraz kwotę 297 zł kosztów procesu.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Przede wszystkim podniosła zarzut braku legitymacji procesowej czynnej. Niezależnie od powyższego przyznała, że co do zasady ponosi odpowiedzialność za szkodę oraz że zapłaciła na rzecz poszkodowanego koszty naprawy pojazdu w wysokości 2032,62 zł, ale zakwestionowała roszczenie strony powodowej co do wysokości. Zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania (w przypadku nieuzgodnienia z ubezpieczycielem wysokości kosztów naprawy) powinna być stawka za roboczogodzinę w wysokości nie większej niż 80 zł netto, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez poprzednika prawnego strony powodowej stawek za robociznę.

W odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty strona powodowa w całości podtrzymała żądanie pozwu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 24 czerwca 2022 roku pojazd marki (...) o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący własność (...) S.A. (...) spółki komandytowo-akcyjnej we (...) (poszkodowanego), użytkowany przez (...) spółkę z o.o. w (...) (leasingobiorcę), brał udział w kolizji drogowej.

(dowód: bezsporne;

kserokopia dowodu rejestracyjnego – k. 365-366)

(...) (obecnie VB) (...) S.A. (...) spółka komandytowo-akcyjna we (...) (leasingodawca, ubezpieczający) zawarła z (...) S.A. w (...) (ubezpieczycielem) umowę ubezpieczenia samochodu marki (...) o numerze rejestracyjnym (...), rok produkcji 2019, którego użytkownikiem była (...) spółka z o.o. w (...). Umowa ubezpieczenia została potwierdzona polisą o numerze (...) z okresem ubezpieczenia od dnia 13 stycznia 2022 roku do dnia 12 stycznia 2023 roku. Umowa obejmowała ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC), ubezpieczenie AC (autocasco) i KR (kradzież) w wariancie serwisowym z sumą ubezpieczenia w wysokości 74000 zł netto, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków ((...)) oraz usługę (...) ((...)).

(dowód: bezsporne;

polisa – k. 384)

Do powyższej umowy zastosowanie miały ogólne warunki kompleksowego ubezpieczenia pojazdów mechanicznych od utraty, zniszczenia lub uszkodzenia (autocasco) dla klienta korporacyjnego (OWU) z dnia 1 października 2018 roku.

Zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia pojazdów mechanicznych od utraty, zniszczenia lub uszkodzenia (autocasco) dla klienta korporacyjnego (OWU) szkodę zdefiniowano jako uszczerbek majątkowy powstały bezpośrednio wskutek zdarzenia objętego umową ubezpieczenia.

Zgodnie z §17 ust. 2 OWU w przypadku szkody częściowej pojazdu ubezpieczyciel miał ustalić rozmiar szkody w kwocie odpowiadającej kosztom naprawy, wynikającej z zastosowania cen usług i części zamiennych obowiązujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w dniu ustalenia odszkodowania.

Zgodnie z §18 OWU w przypadku ustalania wartości szkody w wariancie serwisowym na podstawie faktur sposób naprawy i wysokość jej kosztów powinny być uprzednio uzgodnione z ubezpieczycielem. W zależności od systemu ustalania rozmiaru szkody przyjętego w umowie ubezpieczenia, ustalenie rozmiaru szkody częściowej mogło nastąpić w wariancie kosztorysowym lub serwisowym.

Zgodnie z §19 OWU w przypadku przyjęcia w umowie ubezpieczenia wariantu kosztorysowego, ustalenie rozmiaru szkody następowało na podstawie wyceny dokonanej przez ubezpieczyciela w oparciu o zasady zawarte w systemie (...), lub w systemie (...) (w przypadku braku danego pojazdu w systemie (...)), bez uwzględnienia podatku VAT, według:

norm czasowych operacji naprawczych określonych przez producenta pojazdu i ujętych w systemie (...), lub w systemie (...) (w przypadku braku danego pojazdu w systemie (...)),

stawki roboczogodziny w wysokości 60 zł (netto) za prace blacharskie, mechaniczne i lakiernicze,

zawartego w ocenie technicznej wykazu części (zespołów) zakwalifikowanych do wymiany, według średnich cen części sygnowanych marką alternatywną do marki producenta pojazdu (zamienników), oraz materiałów, zawartych w systemie (...), lub w systemie (...) (w przypadku braku danego pojazdu w systemie (...)).

W przypadku braku w przywołanym systemie cen części sygnowanych marką alternatywną do marki producenta pojazdu (zamienników), do rozliczenia miały być przyjęte zawarte w systemie (...), lub w systemie (...) (w przypadku braku danego pojazdu w systemie (...)), ceny części pochodzących od producenta pojazdu (części oryginalne), pomniejszone o zużycie eksploatacyjne, przy okresie eksploatacji pojazdu:

do trzech lat – o 20%,

w czwartym roku – o 25%,

w piątym roku – o 35%,

w szóstym roku – o 45%,

w siódmym roku – o 50%,

w ósmym roku – o 60%,

w dziewiątym i dziesiątym roku – o 70%,

powyżej dziesięciu lat – o 80%.

Zgodnie z §20 OWU w przypadku przyjęcia w umowie ubezpieczenia wariantu serwisowego ustalenie rozmiaru szkody i wypłata odszkodowania miały następować po przedłożeniu faktur dokumentujących naprawę pojazdu według uprzednio uzgodnionych z ubezpieczycielem kosztów i sposobu naprawy pojazdu przez zakład dokonujący tej naprawy, w oparciu o:

normy czasowe producenta pojazdu ujęte w systemie (...), lub w systemie (...) (w przypadku braku danego pojazdu w systemie (...)),

średnią stawkę za jedną roboczogodzinę adekwatną dla warsztatu naprawczego,

ceny części i materiałów producenta pojazdu ujęte w systemie (...), lub w systemie (...) (w przypadku braku danego pojazdu w systemie (...)), nie więcej niż średnie ceny zalecane przez producenta pojazdu lub oficjalnego importera do stosowania przez ich sieć serwisową.

Na wniosek ubezpieczonego, pomimo przyjęcia w umowie ubezpieczenia wariantu serwisowego, ubezpieczyciel mógł dokonać ustalenia rozmiaru szkody i wypłaty bezspornej kwoty odszkodowania w oparciu o wariant kosztorysowy. Jeżeli jednak całkowite koszty naprawy pojazdu miały przekroczyć wartość ustaloną według wariantu kosztorysowego, ich uwzględnienie przy ustaleniu rozmiaru szkody (w tym również wysokości podatku VAT) wymagało przedłożenia przez ubezpieczonego kompletu oryginałów faktur dotyczących robocizny, części zamiennych i materiałów (w tym lakierniczych).

W razie udokumentowania fakturami naprawy pojazdu dokonanej bez uprzedniego uzgodnienia z ubezpieczycielem, koszty naprawy miały podlegać weryfikacji do kwoty nie większej niż 80 zł netto za jedną roboczogodzinę prac blacharskich, lakierniczych i mechanicznych. Natomiast ceny części zamiennych i materiałów (w tym lakierniczych) miały podlegać weryfikacji maksymalnie do wartości zawartych w systemie (...), pomniejszonych o wysokość zużycia eksploatacyjnego.

Zgodnie z §45 OWU ubezpieczyciel miał dokonać wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku.

(dowód: bezsporne;

ogólne warunki umowy ubezpieczenia – k. 385-391)

Leasingobiorca ((...) spółka z o.o. w (...)) zgłosił powstanie szkody (...) S.A. w (...).

(dowód: bezsporne)

W dniu 2 listopada 2022 roku leasingobiorca (...) spółka z o.o. w (...) (zleceniodawca) zlecił (...).PL spółce z o.o. w (...) (zleceniobiorcy) wykonanie naprawy uszkodzonego pojazdu ((...)). Strony ustaliły wynagrodzenie za naprawę w wysokości wynikającej z kalkulacji naprawy wykonanej przez zleceniobiorcę w systemie (...) przy zastosowaniu stawki 205 zł netto za roboczogodzinę prac blacharskich, mechanicznych oraz lakierniczych.

(dowód: bezsporne;

zlecenie naprawy – k. 352)

W tym samym dniu (2 listopada 2022 roku) leasingobiorca (...) spółka z o.o. w (...) (cedent) zawarł z (...).PL spółką z o.o. w (...) (cesjonariuszem) umowę, której przedmiotem była cesja wierzytelności przysługującej cedentowi z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 24 czerwca 2022 roku w pojeździe (...) o numerze rejestracyjnym (...), przysługującej wobec ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco (AC).

(dowód: bezsporne;

umowa z dnia 2.11.2022 roku – k. 353;

pełnomocnictwa z odpisem z KRS – k. 358-359 i 424-427)

W dniu 31 stycznia 2023 roku zleceniobiorca ((...).PL spółka z o.o. w (...)) wystawił fakturę VAT nr (...), w której obciążył poszkodowanego ((...) S.A. (...) spółkę komandytowo-akcyjną we (...)) kwotą 2616,51 zł netto (3218,31 zł brutto) za naprawę uszkodzonego samochodu marki (...) o numerze rejestracyjnym (...).

(dowód: bezsporne;

faktura VAT – k. 367;

kalkulacja naprawy – k. 368-372)

W dniu 23 lutego 2023 roku ubezpieczyciel przyznał odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w wysokości 2032,62 zł (netto). Ubezpieczyciel zweryfikował fakturę VAT i kalkulację naprawy w zakresie stawek za roboczogodzinę.

(dowód: bezsporne;

decyzja – k. 25;

zweryfikowana kalkulacja naprawy – k. 378-381;

zweryfikowana faktura VAT – k. 374)

W dniu 4 października 2023 roku (...).PL spółka z o.o. w (...) (cedent) zawarła z (...) spółką z o.o. w (...) (cesjonariuszem) umowę, której przedmiotem była cesja wierzytelności przysługującej cedentowi z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 24 czerwca 2022 roku w pojeździe (...) o numerze rejestracyjnym (...), przysługującej wobec ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco (AC).

(dowód: bezsporne;

umowa z dnia 4.10.2023 roku wraz ze zleceniem – k. 356-357;

pełnomocnictwa z odpisami z KRS – k. 358-359, 362 i 424-431)

W piśmie z dnia 4 października 2023 roku (...) spółka z o.o. w (...) wezwała ubezpieczyciela do zapłaty brakującego odszkodowania.

(dowód: bezsporne;

wezwanie do zapłaty – k. 373)

W dniu 6 października 2023 roku leasingodawca (...) S.A. (...) spółka komandytowo-akcyjna we (...) (poszkodowany, cedent) zawarł z (...).PL spółką z o.o. w (...) (cesjonariuszem) umowę, której przedmiotem była cesja wierzytelności przysługującej cedentowi z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 24 czerwca 2022 roku w pojeździe (...) o numerze rejestracyjnym (...), przysługującej wobec ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco (AC).

(dowód: bezsporne;

umowa z dnia 6.10.2023 roku – k. 354-355;

pełnomocnictwa z odpisami z KRS – k. 360, 363-364, 412-421 i 424-427)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo w całości zasługiwało na uwzględnienie.

Bezsporne pomiędzy stronami było przede wszystkim to, że pojazd należący do poszkodowanego (...) S.A. (...) spółki komandytowo-akcyjnej we (...) uległ uszkodzeniu na skutek kolizji w dniu 24 czerwca 2022 roku. Poza sporem było także to, że podmiotem zobowiązanym do likwidacji szkody (i wypłaty odszkodowania) była strona pozwana. Bezsporny był wreszcie fakt częściowego spełnienia świadczenia (częściowego naprawienia szkody). Istota niniejszego sporu sprowadzała się natomiast do tego, czy wypłacone dotychczas przez stronę pozwaną odszkodowanie pokryło całość szkody poniesionej przez poszkodowanego (zgodnie z zawartą umową ubezpieczenia autocasco). Sporna była także kwestia legitymacji procesowej czynnej.

Strona pozwana zarzuciła przede wszystkim brak legitymacji procesowej po stronie powodowej.

Legitymacja należy do kategorii materialnych przesłanek procesowych, a jej brak skutkuje oddaleniem powództwa. Jej źródła należy poszukiwać w cywilnym prawie materialnym, w szczególności zaś odnosi się ona do konkretnego stosunku zobowiązaniowego. Ponadto legitymacja procesowa, pozostając w związku z przedmiotem rozstrzygnięcia sądowego, stanowi konieczną przesłankę merytorycznego zakończenia postępowania. O istnieniu legitymacji, zarówno czynnej, jak i biernej, decyduje prawo materialne na podstawie podanego w pozwie stanu faktycznego.

W prawie procesowym nie została określona expressis verbis legitymacja procesowa. Pozostaje ona jednakże w związku z przedmiotem rozstrzygnięcia sądowego co do istoty sprawy. O istnieniu czy braku legitymacji procesowej decyduje finalnie prawo materialne związane z konkretną sytuacją będącą przedmiotem sporu między stronami. Występujący w procesie cywilnym spór o prawo zakłada istnienie dwóch przeciwstawnych stron procesowych, z których jedna jest powodem, to jest podmiotem, który we własnym imieniu występuje do sądu z żądaniem udzielenia ochrony prawnej, a druga pozwanym, to jest podmiotem, przeciwko któremu żądanie tej ochrony jest skierowane. Aby dany podmiot mógł skutecznie występować w procesie cywilnym w charakterze strony i osiągnąć zamierzony przez siebie cel posiadać musi zdolność sądową, zdolność procesową i zdolność postulacyjną. Należy od nich odróżnić legitymację procesową opartą na przepisach prawa materialnego, która nie pozostając co prawda w związku z samym pojęciem strony procesowej, ma decydujące znaczenie dla treści rozstrzygnięcia sądowego, jakie w stosunku do stron ma być wydane.

O legitymacji procesowej strony mówimy wówczas, gdy na podstawie przepisów prawa materialnego strona uprawniona jest do występowania w konkretnym postępowaniu w charakterze strony powodowej lub strony pozwanej, to jest gdy z wiążącego strony procesowe stosunku prawnego wynika zarówno uprawnienie powoda do zgłoszenia konkretnego żądania, jak również obowiązek pozwanego do jego spełnienia. Zajmowanie przez podmiot stanowiska strony w procesie, to jest powoda lub pozwanego, niesie za sobą określone konsekwencje procesowe co do sposobu zachowania się, kolejności dokonywanych czynności procesowych i ich treści.

Powód występując ze swoim roszczeniem powinien wykazać jego zasadność celem uzyskania zgodnego z nim wyroku sądowego, pozwany zaś, chcąc temu przeciwdziałać, musi podjąć obronę wytaczając zarzuty procesowe. Legitymacja procesowa to zatem nic innego jak uprawnienie do występowania w procesie w charakterze strony w konkretnej sprawie, czyli na podstawie konkretnego stosunku prawnego.

Należy w tym miejscu jeszcze podkreślić, że strona pozwana wprawdzie zarzuciła w sprzeciwie od nakazu zapłaty brak czynnej legitymacji procesowej, jednak nie ulega wątpliwości, że kwestię legitymacji procesowej Sąd bierze pod uwagę z urzędu.

Trzeba także zaznaczyć, że w ocenie strony pozwanej brak legitymacji procesowej strony powodowej miał wynikać z nieważności zawartej ze stroną powodową umowy przelewu wierzytelności.

Powyższy zarzut braku legitymacji procesowej czynnej nie mógł zasługiwać na uwzględnienie.

W ocenie Sądu strona powodowa wykazała swoją legitymację do występowania w niniejszej sprawie, która wynikała z ważnej (skutecznej) umowy cesji, jaka łączyła ją z warsztatem naprawczym, który nabył sporną wierzytelność od właściciela pojazdu uczestniczącego w kolizji. Tym samym na mocy powyższej umowy strona powodowa nabyła przysługujące poszkodowanemu roszczenie odszkodowawcze z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed szkody.

Nie ulega także wątpliwości, że strony w treści umów cesji precyzyjnie określiły poszkodowanego oraz datę szkody. Tym samym w ocenie Sądu nie było żadnych wątpliwości, jakie wierzytelności były przedmiotem umów przelewu.

Na marginesie jedynie można wskazać, że strony umowy cesji z dnia 4 października 2023 roku ustaliły w jej treści, że jeśli w dniu jej zawarcia cedent nie nabył jeszcze skutecznie od swojego poprzednika prawnego zbywanej wierzytelności, to umowa zacznie obowiązywać od momentu nabycia tej wierzytelności przez cedenta (bez konieczności potwierdzenia obowiązywania tej umowy odrębnym dokumentem).

Nie bez znaczenia był także fakt, że w postępowaniu likwidacyjnym strona pozwana uznała swoją odpowiedzialność wobec poszkodowanego (oraz strony powodowej) i wypłaciła odszkodowanie (choć w niższej wysokości).

Strona powodowa swoje roszczenie wywodziła z umowy cesji, jaka łączyła ją z następcą prawnym (...) S.A. (...) spółki komandytowo-akcyjnej we (...), właściciela pojazdu ubezpieczonego w zakresie dobrowolnego ubezpieczenia autocasco (AC) u strony pozwanej. Na mocy tej umowy strona powodowa nabyła przysługujące poszkodowanemu roszczenie odszkodowawcze z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed szkody. W ocenie strony powodowej strona pozwana bezpodstawnie zaniżyła należne odszkodowanie.

Zgodnie z art. 805 §1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przy ubezpieczeniu majątkowym świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie określonego w umowie odszkodowania.

Pod pojęciem szkody, stanowiącej podstawową przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej, należy rozumieć powstałą wbrew woli poszkodowanego różnicę między jego obecnym stanem majątkowym, a takim stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Wszelka szkoda, rozpatrywana jako uszczerbek o charakterze majątkowym, może mieć w świetle przepisów kodeksu cywilnego (art. 361 §2 k.c.) postać dwojaką. Może ona bowiem obejmować zarówno stratę, jakiej doznaje mienie poszkodowanego, wskutek czego poszkodowany staje się uboższy ( damnum emergens czyli szkoda rzeczywista), jak również utratę korzyści, jakiej spodziewać mógł się poszkodowany, gdyby mu nie wyrządzono szkody, wskutek czego poszkodowany nie staje się bogatszy ( lucrum cessans). Podstawę obliczenia wysokości szkody stanowić powinno uchwycenie różnicy między stanem majątku osoby poszkodowanej, który rzeczywiście istnieje po nastąpieniu zdarzenia wywołującego szkodę, a stanem majątku hipotetycznym, pomyślanym jako stan, który urzeczywistniłby się, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Podstawą skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego jest także wykazanie istnienia pomiędzy określonym zdarzeniem a szkodą normalnego związku przyczynowego (art. 361 §1 k.c.). Tak rozumiany związek przyczynowy zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym następstwem określonego rodzaju zdarzeń. Ocena, czy skutek jest normalny powinna być oparta na całokształcie okoliczności sprawy oraz wynikać z zasad doświadczenia życiowego i zasad wiedzy naukowej, specjalnej (tak na przykład Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 1956 roku, III CR 515/56, OSNC 1957, nr 1, poz. 24).

Z powyższego wynika, że szkoda związana z uszkodzeniem pojazdu może być jedynie częścią całościowego uszczerbku majątkowego, jakiego doznaje podmiot poszkodowany w kolizji drogowej. Tak też było w niniejszej sprawie, w której strona powodowa domagała się kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji.

Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Podkreślić należy, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem Sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.

Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania.

Strona powodowa twierdziła, że szkoda z tytułu kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji wynosiła 2616,51 zł, z czego strona pozwana zapłaciła kwotę 2032,62 zł. Tym samym przedmiotem żądania pozwu w tym zakresie była niezapłacona do tej pory należność w wysokości 583,89 zł.

Strona pozwana zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco w przypadku nieuzgodnienia z ubezpieczycielem wysokości kosztów naprawy podstawą wyliczenia odszkodowania powinna być stawka za roboczogodzinę w wysokości nie większej niż 80 zł netto, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez poprzednika prawnego strony powodowej stawki za robociznę.

Jak już wyżej wspomniano, w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania (naprawienia szkody w postaci kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji). Trzeba w tym miejscu jednak podkreślić, że strona powodowa dołączyła do pozwu fakturę VAT (oraz kalkulację naprawy) na kwotę 2616,51 zł netto, których prawdziwości strona pozwana co do zasady nie kwestionowała. Jednocześnie w sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana zarzuciła, że ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa szkody, a w jej ocenie stawka w wysokości 205 zł netto była zawyżona, ponieważ zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinna być stawka w wysokości 80 zł netto (z uwagi na nieuzgodnienie z ubezpieczycielem wysokości kosztów naprawy).

Trzeba w tym miejscu przede wszystkim wskazać, że zgodnie z §20 OWU w przypadku przyjęcia w umowie ubezpieczenia wariantu serwisowego ustalenie rozmiaru szkody i wypłata odszkodowania miały następować po przedłożeniu faktur dokumentujących naprawę pojazdu według uprzednio uzgodnionych z ubezpieczycielem kosztów i sposobu naprawy pojazdu przez zakład dokonujący tej naprawy, w oparciu między innymi o średnią stawkę za jedną roboczogodzinę adekwatną dla warsztatu naprawczego. Jednocześnie w razie udokumentowania fakturami naprawy pojazdu dokonanej bez uprzedniego uzgodnienia z ubezpieczycielem, koszty naprawy miały podlegać weryfikacji do kwoty nie większej niż 80 zł netto za jedną roboczogodzinę prac blacharskich, lakierniczych i mechanicznych.

Należy w tym miejscu jeszcze wskazać, że w niniejszej sprawie strona powodowa bezspornie domagała się rzeczywistych (a nie hipotetycznych) kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu (zgodnie z wystawioną przez warsztat naprawczy fakturą VAT).

Nie ulega przy tym wątpliwości, że w zakresie wykazania, że zastosowana przez warsztat naprawczy stawka była niezgodna z ogólnymi warunkami zawartej umowy ubezpieczenia oraz odbiegała od wysokości średnich stawek adekwatnych dla warsztatu naprawczego ciężar dowodu spoczywał na stronie pozwanej.

Trzeba w tym miejscu przede wszystkim podkreślić, że w ocenie Sądu w niniejszej sprawie doszło do uzgodnienia ze stroną pozwaną kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu (a w każdym razie działający w imieniu poszkodowanego warsztat naprawczy podjął próbę takiego uzgodnienia).

Nie ulega przy tym wątpliwości, że przesłanie ubezpieczycielowi (stronie pozwanej) kalkulacji naprawy uszkodzonego pojazdu stanowiło próbę uzgodnienia kosztów jego naprawy. Jednocześnie strona pozwana w odpowiedzi na przesłaną kalkulację w żaden sposób nie odniosła się do zawartej przez strony umowy ubezpieczenia (ogólnych warunków umowy). W weryfikacji kalkulacji strona pozwana nie odwoływała się bowiem w żaden sposób do średnich stawek adekwatnych dla warsztatu naprawczego, ale do stawek akceptowanych przez siebie.

Trzeba w tym miejscu wskazać, że przewidziane w ogólnych warunkach umowy ubezpieczenia uzgodnienie kosztów naprawy nie może być oderwane od pozostałych postanowień umowy. Ewentualny brak uzgodnienia musi zatem wynikać z przyczyn określonych (wskazanych) w zawartej umowie, a nie być arbitralną decyzją jednej ze stron.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że strona pozwana mogłaby zawsze (w każdym przypadku) odmawiać uzgodnienia kosztów naprawy i tym samym zawsze obowiązywałaby poszkodowanego stawka za roboczogodzinę w wysokości 80 zł netto. W ocenie Sądu zatem tylko należycie umotywowany brak zgody (odwołujący się do przewidzianych w umowie ubezpieczenia średnich stawek adekwatnych dla warsztatu naprawczego) mógłby ewentualnie skutkować przyjęciem, że nie doszło do uzgodnienia takich kosztów. Natomiast arbitralna decyzja strony pozwanej (która dodatkowo odwoływała się jedynie do stawek przez nią akceptowanych, choć nie wiadomo, z jakich przyczyn) nie mogła zostać uznana za skuteczną podstawę do obniżenia rzeczywiście poniesionych kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu.

Jednocześnie strona pozwana (zarówno w toku postępowania likwidacyjnego, jak również w sprzeciwie od nakazu zapłaty) w żaden sposób nie wykazała (w istocie nawet nie próbowała wykazać), że stawka za roboczogodzinę zastosowana przez poprzednika prawnego strony powodowej przekroczyła średnie stawki adekwatne dla warsztatów naprawczych.

Na marginesie jedynie można w tym miejscu jeszcze wskazać, że strona pozwana nie tylko nie wykazała, że poprzednik prawny strony powodowej zawyżył (ponad średnie) stawki za robociznę (roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych), ale nie udowodniła także, że średnie stawki stosowane przez inne podmioty (adekwatne warsztaty) kształtowały się na poziomie 115 zł netto.

Trzeba jednocześnie dodać, że z przedłożonego przez stronę powodową zestawienia stawek (którego zresztą strona pozwana nie zakwestionowała) wynikało, że stawka zastosowana przez poprzednika prawnego strony powodowej (205 zł netto) mieściła się w zakresie średnich stawek stosowanych przez adekwatne warsztaty naprawcze.

Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę chybiony był zarzut strony pozwanej, jakoby roszczenie strony powodowej o zapłatę odszkodowania uwzględniającego zastosowaną przez jej poprzednika prawnego stawkę za robociznę było zawyżone (a tym samym niezgodne z zawartą umową ubezpieczenia autocasco). Tym samym należało przyjąć, że wskazana wyżej stawka, ujęta w wystawionej przez warsztat naprawczy fakturze VAT (oraz kalkulacji naprawy), stanowiła ekonomicznie uzasadniony i niezbędny wydatek (koszt uszkodzenia lub zniszczenia pojazdu).

Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie natomiast z art. 817 §1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w art. 817 §1 k.c. (tożsame zapisy zawierały ogólne warunki ubezpieczenia [OWU]). Skoro zatem strona powodowa wstąpiła z mocy umowy przelewu wierzytelności w prawa poszkodowanego, to strona pozwana co do zasady powinna spełnić świadczenie na rzecz strony powodowej także w terminie trzydziestodniowym. Tym samym stronie powodowej należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 19 października 2023 roku, czego strona pozwana zresztą nie kwestionowała.

Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie Sąd oparł się na przedstawionych przez strony dokumentach prywatnych, których treść co do zasady nie była kwestionowana. Sąd na podstawie art. 235 2 §1 pkt 2 i 5 k.p.c. oddalił jedynie wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka (...), ponieważ wszystkie okoliczności, na które dowód ten został powołany albo były bezsporne, albo zostały udowodnione innymi środkami dowodowymi (dokumentami), albo nie były istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Mając zatem wszystkie powyższe okoliczności na względzie w ocenie Sądu stronie powodowej przysługiwało roszczenie o zapłatę odszkodowania z tytułu przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji w nieuregulowanej dotychczas przez stronę pozwaną wysokości 583,89 zł (wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 października 2023 roku do dnia zapłaty). Dlatego też na podstawie art. 509 k.c., art. 361 k.c., art. 805 k.c., art. 817 k.c., art. 6 k.c. oraz art. 481 k.c., a także łączącej strony umowy ubezpieczenia orzeczono, jak w punkcie I wyroku.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw. Mając na względzie wynik sprawy stronie powodowej należał się zwrot kosztów procesu w łącznej kwocie 370 zł, na którą złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 100 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 270 zł, ustalone zgodnie z §2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Małgorzata Muratow-Wasilewska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej
Osoba, która wytworzyła informację:  Filip Wesołowski
Data wytworzenia informacji: