IV GC 504/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Wrocław Fabryczna we Wrocławiu z 2025-12-01
Sygn. akt IV GC 504/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 czerwca 2025 roku
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział IV Gospodarczy
w składzie:
Przewodniczący: SSR Filip Wesołowski
Protokolant: Nicola Kubik-Rusak
po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2025 roku we Wrocławiu
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) we (...)
przeciwko (...)
o zapłatę
na skutek zarzutów pozwanego od nakazu zapłaty z dnia 30 stycznia 2024 roku (sygn. akt V GNc 3424/23)
I. uchyla nakaz zapłaty z dnia 30 stycznia 2024 roku (sygn. akt V GNc 3424/23) w całości i oddala powództwo;
II. zasądza od strony powodowej na rzecz pozwanego kwotę 5412 zł kosztów procesu.
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 22 grudnia 2023 roku strona powodowa (...) S.A. we (...) domagała się od pozwanego (...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...), zasądzenia kwoty 48290,83 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że łączyła ją z pozwanym umowa leasingu. Pozwany nie uiszczał opłat leasingowych (przewidzianych w harmonogramie) i dlatego strona powodowa wypowiedziała umowę. Wobec braku płatności zadłużenia strony zawarły ugodę, w której pozwany uznał dług i zobowiązał się do jego zapłaty w ratach. Pozwany nie wywiązał się z ugody i nie zapłacił kwoty dochodzonej pozwem, mimo wezwania do zapłaty.
W dniu 30 stycznia 2024 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, którym zasądzono kwotę dochodzoną pozwem oraz 3021 zł kosztów procesu.
W zarzutach od nakazu zapłaty pozwany wniósł o jego uchylenie, oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Przede wszystkim podniósł zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia. Zaprzeczył także, aby zawarł ze stroną powodową ugodę i ją wykonywał.
W odpowiedzi na zarzuty od nakazu zapłaty strona powodowa w całości podtrzymała żądanie pozwu.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 6 grudnia 2016 roku (...) Fundusz (...) S.A. we (...) (leasingodawca) zawarła z I. D., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) (leasingobiorcą), umowę leasingu operacyjnego (OH) nr (...)/(...).
Na mocy zawartej umowy leasingodawca zobowiązał się nabyć od dostawcy ((...), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...)) przedmiot leasingu (przyczepę powyżej 2 ton (...), rok produkcji 2014) za cenę 253000 zł netto i przekazać go leasingobiorcy na czas trwania umowy (60 miesięcy). Wysokość poszczególnych opłat leasingowych oraz terminy ich płatności określał harmonogram finansowy, stanowiący integralną część umowy. Czynsz inicjalny wyniósł 25300 zł netto (31119 zł brutto), a opłata manipulacyjna 0 zł. Miesięczne raty (czynsze) leasingowe od numeru 1 do 18 miały wynosić po 3500 zł brutto (2845,53 zł netto), a od numeru 19 do 59 odpowiednio 6021,16 zł brutto (4895,25 zł netto). Cenę zbycia przedmiotu leasingu określono na kwotę 37950 zł netto, a depozyt gwarancyjny na kwotę 37950 zł, który miał być płatny wraz z ratą leasingową numer 59.
Zgodnie z ogólnymi warunkami umowy leasingu operacyjnego ((...)) leasingobiorca był zobowiązany do uiszczania opłat leasingowych w terminach przewidzianych harmonogramem finansowym. Daty wskazane w harmonogramie miały być ostatecznymi datami wpływu pieniędzy na rachunek leasingodawcy. Leasingodawca miał zaliczać świadczenia leasingobiorcy w pierwszej kolejności na zaspokojenie należności ubocznych (odsetek, opłat manipulacyjnych itp.), a następnie na zaspokojenie opłat leasingowych, począwszy od najdawniej wymagalnej. Wcześniejsze, niż określone w harmonogramie, wniesienie jakiejkolwiek opłaty leasingowej miało być traktowane jako zabezpieczenie zapłaty należnej później płatności (pkt 14).
Przez opłaty leasingowe rozumiano w szczególności czynsz inicjalny, czynsze leasingowe, depozyt gwarancyjny oraz opłaty manipulacyjne, opłaty i prowizje oraz inne należności wynikające z umowy z wyłączeniem odsetek od zaległości, a także opłaty wyrównawcze (w przypadku ich naliczenia). Czynsz inicjalny miał pokryć koszty poniesione przez leasingodawcę, związane z doprowadzeniem do zawarcia umowy. Leasingodawca zastrzegł sobie prawo podwyższenia czynszu zerowego, który stanowił opłatę za pierwszy miesiąc korzystania ze sprzętu. Opłaty i prowizje miały być pobierane zgodnie z obowiązującą tabelą opłat i prowizji. Tabela opłat i prowizji miała być dostępna na stronie internetowej leasingodawcy (www.efl.com.pl), w każdym jego oddziale, a dla klientów z dostępną usługą (...) również na portalu internetowym. Leasingobiorca oświadczył, że przed podpisaniem umowy leasingu zapoznał się z aktualną tabelą opłat i prowizji oraz że akceptuje jej zmiany w przyszłości, zarówno co do wysokości poszczególnych opłat, opłat manipulacyjnych i prowizji, jak i czynności (zdarzeń) objętych tabelą opłat i prowizji. Leasingobiorca zobowiązał się na bieżąco zapoznawać z aktualną tabelą opłat i prowizji, a leasingodawca zapewnił, że wszystkie jej wersje będą dostępne dla leasingobiorcy w formacie umożliwiającym pobranie i wydruk. Leasingodawca mógł także żądać innych opłat albo prowizji z tytułu innych czynności, nieobjętych tabelą opłat i prowizji, wykonanych na wniosek leasingobiorcy (pkt 12 i 12 1).
W przypadku opóźnienia w zapłacie którejkolwiek z opłat leasingowych, w tym depozytu gwarancyjnego oraz opłaty wyrównawczej w ustalonym terminie, leasingobiorca miał ponosić odsetki w podwójnej ustawowej wysokości. Niezależnie od tego leasingodawca mógł rozwiązać umowę leasingu bez wypowiedzenia po uprzednim wyznaczeniu leasingobiorcy dodatkowego terminu, o ile opóźnienie w zapłacie którejkolwiek z opłat przekroczyło czternaście dni (pkt 47).
W przypadku rozwiązania umowy leasingodawca miał prawo natychmiastowego przejęcia sprzętu oraz żądania zapłaty odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy w wysokości sumy pozostałych opłat i kwoty równej cenie sprzedaży sprzętu wynikającej z harmonogramu finansowego, powiększonych o koszty windykacji sprzętu w ryczałtowo ustalonej wysokości 20% łącznej wartości tych opłat i kwoty równej cenie sprzedaży sprzętu wynikającej z harmonogramu finansowego. Leasingobiorca był zobowiązany do zapłaty odszkodowania w terminie 14 dni od wysłania przez leasingodawcę wezwania do zapłaty. Wysokość czynszów leasingowych do zapłaty miała być ustalona na dzień wysyłki wezwania do zapłaty. Należności leasingodawcy miały stanowić sumę zdyskontowanych czynszów leasingowych pozostałych do zapłaty, których termin płatności przypadał zgodnie z harmonogramem finansowym po dniu rozwiązania umowy leasingu oraz kwoty wykupu sprzętu netto określonej w umowie. Dyskonto miało być obliczone według stawki podstawowej (dla umów, w których określono stawkę podstawową), dla pozostałych umów według stawki WIBOR, dla depozytów sześciomiesięcznych, obowiązującej w ostatnim dniu roboczym miesiąca poprzedzającego miesiąc rozwiązania umowy. Dyskonto nie dotyczyło czynszów, do których faktury wystawiono przed dniem rozwiązania umowy, jak i kwoty wykupu sprzętu. Ustalone w ten sposób odszkodowanie z tytułu rozwiązania umowy nie mogło być jednak niższe niż pozostały do spłaty kapitał z umowy, rozumiany jako wartość ofertowa sprzętu pomniejszona o kapitał już spłacony przez leasingobiorcę, wykazany na wystawionych przez leasingodawcę fakturach (pkt 49 w zw. z pkt 32).
Wysokość odszkodowania miała zostać pomniejszona o korzyści faktycznie uzyskane przez leasingodawcę z tytułu zapłaty przed umówionym terminem opłat pozostałych do uiszczenia, w szczególności o cenę uzyskaną ze sprzedaży sprzętu, o ile sprzedaż udało się uskutecznić w terminie nie dłuższym niż 90 dni od dnia przejęcia sprzętu. Jeżeli w tym terminie sprzętu nie udało się sprzedać, wówczas wysokość odszkodowania miała być pomniejszona o kwotę równą wycenie wartości sprzętu. Także w sytuacji, gdy sprzęt będący w posiadaniu leasingodawcy nie został wystawiony na sprzedaż, wysokość odszkodowania miała być pomniejszona o kwotę równą wycenie wartości sprzętu. Wycenę sprzętu miał wykonać leasingodawca lub osoba przez niego wskazana. Jeżeli sprzęt nie został zwrócony leasingodawcy ani też nie doszło do jego przejęcia w ciągu dziesięciu miesięcy od dnia rozwiązania umowy, wysokość odszkodowania miała być ustalona bez pomniejszania go o wartość sprzętu. W takim przypadku odszkodowanie stawało się należne bez dodatkowego wezwania, co nie wyłączało innych uprawnień leasingodawcy (pkt 50).
Depozyt gwarancyjny miał być płatny jednorazowo lub zgodnie z harmonogramem finansowym do umowy i przeznaczony na pokrycie ewentualnych kosztów i strat (związanych z uszkodzeniem, utratą lub zmniejszeniem wartości przedmiotu leasingu oraz szkód wobec osób trzecich powstałych w trakcie trwania umowy leasingu, które nie zostały pokryte z ubezpieczenia, ewentualnie wynikających z rozwiązania umowy). Po zakończeniu umowy niewykorzystana części depozytu miała zostać niezwłocznie zwrócona leasingobiorcy. Z kwoty depozytu mogły być jednak potrącone należności leasingodawcy inne niż wynikające z utraty lub uszkodzenia przedmiotu leasingu (pkt 52).
Sądem właściwym dla rozstrzygnięcia sporów wynikających z umowy miał być sąd właściwy dla siedziby leasingodawcy (pkt 66).
(dowód: bezsporne;
umowa z dnia 6.12.2016 roku z harmonogramem i (...) k. 8-12;
oświadczenie – k. 25)
Po zawarciu umowy sytuacja finansowa leasingobiorcy znacznie się pogorszyła i w 2019 roku zaprzestał on regulowania zobowiązań, w tym opłat leasingowych.
Ponadto leasingobiorca wyprowadził się z nieruchomości zajmowanej wspólnie z żoną, położonej w (...) przy ulicy (...), w związku z podjęciem decyzji o separacji, a następnie o rozwodzie.
(dowód: przesłuchanie pozwanego z dnia 23.05.2025 roku [0:09-0:52])
W piśmie z dnia 22 lutego 2019 roku leasingodawca oświadczył, że w wyniku opóźnienia w zapłacie czynszów leasingowych oraz ich nieuiszczenia (mimo wyznaczenia dodatkowego terminu), w szczególności czynszu nr 25, rozwiązuje umowę leasingu nr (...) i żąda bezwarunkowego, natychmiastowego zwrotu przedmiotu leasingu.
(dowód: bezsporne;
pismo z dnia 22.02.2019 roku z dowodem odbioru – k. 13-15, 93-95)
W dniu 25 czerwca 2019 roku leasingodawca dokonał na rzecz (...) S.A. we (...) cesji wszelkich wierzytelności z tytułu umowy leasingu nr (...).
O powyższym przelewie wierzytelności leasingodawca poinformował leasingobiorcę w piśmie z tego samego dnia (25 czerwca 2019 roku).
(dowód: bezsporne;
pismo z dnia 25.06.2019 roku – k. 16)
W piśmie z dnia 4 lipca 2019 roku następca prawny leasingodawcy wezwał leasingobiorcę do zapłaty kwoty 114926,99 zł z tytułu odszkodowania w związku z karnym rozwiązaniem umowy leasingu nr (...) – w terminie do dnia 18 lipca 2019 roku pod rygorem wypełnienia weksla in blanco z wystawienia leasingobiorcy. Jednocześnie wskazał na możliwość zawarcia ugody oraz spłaty zadłużenia.
W odpowiedzi na powyższe wezwanie leasingobiorca zwrócił się do następcy prawnego leasingodawcy w piśmie z dnia 18 lipca 2019 roku o przesłanie dokładnego wyliczenia kwot, które zostały ujęte w wezwaniu oraz przesłanie dodatkowych dokumentów umożliwiających dokonanie weryfikacji roszczeń (wymienionych szczegółowo w kolejnym piśmie z tego samego dnia), a także udzielenie dodatkowego, dwutygodniowego terminu na ustosunkowanie się do propozycji zawarcia ugody i spłaty zadłużenia.
(dowód: bezsporne;
wezwanie z dnia 4.07.2019 roku z dowodem odbioru – k. 17-18, 96-97;
rozliczenie – k. 116-118;
pisma z dnia 18.07.2019 roku – k. 120-122)
W piśmie z dnia 2 sierpnia 2019 roku leasingobiorca zwrócił się do następcy prawnego leasingodawcy o rozłożenia zadłużenia z umowy leasingu w kwocie 101460,05 zł na raty, w kwotach po 1000 zł, płatnych od dnia 11 września 2019 roku.
(dowód: bezsporne;
pismo z dnia 2.08.2019 roku – k. 119;
przesłuchanie pozwanego z dnia 23.05.2025 roku [0:09-0:52])
Wyrokiem z dnia 27 września 2019 roku (wydanym w sprawie o sygn. akt I RC 412/18) Sąd Okręgowy w Legnicy, Wydział I Cywilny rozwiązał małżeństwo leasingobiorcy z (...).
(dowód: bezsporne;
wyrok z dnia 27.09.2019 roku – k. 129;
przesłuchanie pozwanego z dnia 23.05.2025 roku [0:09-0:52])
Po wydaniu powyższego wyroku leasingobiorca wraz z (...) podjęli decyzję o sprzedaży stanowiącej ich własność hali magazynowej położonej w miejscowości (...) przy ulicy (...), a do transakcji doszło w dniu 22 listopada 2019 roku.
Wszystkie środki finansowe uzyskane ze sprzedaży hali magazynowej leasingobiorca przekazał (...) i miały one zostać przeznaczone w kwocie około 80000 zł na pokrycie zadłużenia wynikającego z umowy leasingu wobec uzgodnienia z następcą prawnym leasingodawcy, że wpłata w tej wysokości doprowadzi do zaspokojenia jego roszczeń.
(...) zapewniła leasingobiorcę, że spłaciła zadłużenie wynikające z umowy leasingu.
(dowód: przesłuchanie pozwanego z dnia 23.05.2025 roku [0:09-0:52])
(dowód: korespondencja SMS – k. 135-138;
zawiadomienie z dnia 19.10.2020 roku – k. 130;
postanowienie z dnia 3.12.2020 roku – k. 131;
pismo z dnia 24.12.2020 roku – k. 132-133;
przesłuchanie pozwanego z dnia 23.05.2025 roku [0:09-0:52])
W dniu 28 listopada 2019 roku została zawarta ugoda do umowy leasingu nr (...), której przedmiotem był termin i wysokość spłaty wierzytelności wynikających z umowy, przelanych przez (...) na rzecz (...) S.A.
Zgodnie z §3 umowy dłużnik ((...)) miał zobowiązać się do zapłaty kwoty 80584,77 zł w dziesięciu miesięcznych ratach po 8058,47 zł, płatnych do dwudziestego dziewiątego dnia każdego miesiąca, począwszy od dnia 29 listopada 2019 roku. Termin płatności ostatniej raty miał przypadać na dzień 29 sierpnia 2020 roku. Terminowa zapłata powyższych należności miała zaspokoić wszelkie roszczenia (...) w stosunku do dłużnika z tytułu wykonania umowy leasingu nr (...).
Ugoda miała zostać zawarta pod warunkiem rozwiązującym w postaci nieterminowej płatności którejkolwiek z rat, a w przypadku ziszczenia się tego warunku wierzytelności nią objęte miały stać się natychmiast wymagalne.
Podpis (...) na drugiej karcie dokumentu ugody nie został nakreślony przez leasingobiorcę ((...)), lecz przez (...).
(dowód: ugoda z dnia 28.11.2019 roku – k. 19-20;
zawiadomienie z dnia 17.04.2024 roku – k. 134;
opinia biegłego sądowego z dnia 28.04.2025 roku – k. 156-174)
W ramach realizacji powyższej ugody z rachunku bankowego (...) zostały dokonane następujące wpłaty na rachunek następcy prawnego leasingodawcy:
-
-
8015,47 zł w dniu 2 stycznia 2020 roku;
-
-
2550 zł w dniu 3 lutego 2020 roku;
-
-
5510 zł w dniu 10 lutego 2020 roku;
-
-
6360 w dniu 2 marca 2020 roku;
-
-
1800 zł w dniu 14 kwietnia 2020 roku.
(dowód: bezsporne;
potwierdzenia transakcji – k. 104-108)
W pismach z dnia 13 sierpnia 2020 roku (skierowanych na adres: (...), (...)-(...) (...) oraz ul. (...), (...)-(...) (...)) następca prawny leasingodawcy wezwał leasingobiorcę do zapłaty kwoty 88534,17 zł, wynikającej z umowy leasingu nr (...) w związku z niewywiązaniem się z warunków ugody zawartej w dniu 28 listopada 2019 roku – w terminie do dnia 26 sierpnia 2020 roku pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.
Korespondencja skierowana na adres w (...) została zwrócona nadawcy z adnotacją „adresat wyprowadził się”, a na adres w (...) została zwrócona jako niepodjęta w terminie (po dwukrotnym awizowaniu).
(dowód: bezsporne;
wezwania z dnia 13.08.2020 roku z dowodami nadania – k. 21-24, 98-99)
W dniu 1 lipca 2021 roku nastąpiło przejęcie (w trybie art. 492 §1 pkt 1 k.s.h.) (...) S.A. we (...) przez spółkę przejmującą ((...)we (...)), która wstąpiła we wszystkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej. W dniu 1 lipca 2021 roku do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego spółki przejmującej zostały wpisane informacje o przejęciu spółki przejmowanej.
(dowód: bezsporne;
odpis aktualny z KRS – k. 28-37, 41-50;
zaświadczenie – k. 17;
postanowienie – k. 52-53)
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Strona powodowa domagała się od pozwanego zasądzenia kwoty 48290,83 zł z tytułu rozliczenia łączącej strony umowy (...).
Należy przede wszystkim zauważyć, że większość okoliczności faktycznych w niniejszej sprawie była bezsporna. Poza sporem był sam fakt zawarcia przez pozwanego ze stroną powodową umowy leasingu operacyjnego, której przedmiotem była naczepa oraz wynikający z niej obowiązek zapłaty stronie powodowej czynszów leasingowych (i innych opłat). Bezsporne było także to, że umowa leasingu została rozwiązana na skutek braku płatności opłat leasingowych przez pozwanego oraz wysokość zadłużenia pozwanego wynikająca z tej umowy. Bezsporne było również to, że leasingodawca skutecznie przeniósł na poprzednika prawnego strony powodowej wszelkie wierzytelności wynikające z umowy leasingu, które następnie powróciły do strony powodowej na skutek przejęcia poprzednika prawnego strony powodowej w trybie art. 492 §1 pkt 1 k.s.h. Istota niniejszego sporu sprowadzała się natomiast do tego, czy doszło do przedawnienia roszczeń wynikających z umowy leasingu.
Zgodnie z art. 709 1 k.c. przez umowę leasingu finansujący zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w tej umowie i oddać rzecz korzystającemu do używania albo używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić finansującemu w uzgodnionych ratach wynagrodzenie pieniężne, równe co najmniej cenie lub wynagrodzeniu z tytułu nabycia rzeczy przez finansującego.
Leasing jest zatem umową, w której finansujący (leasingodawca) zobowiązuje się oddać korzystającemu (leasingobiorcy) określoną rzecz do używania (lub używania i pobierania pożytków) na oznaczony czas, a korzystający zobowiązuje się uiszczać na rzecz finansującego opłaty. Ukształtowana w praktyce postać leasingu operacyjnego (zwanego też bieżącym) korzysta zaś z rozwiązania, w którym przedmiot leasingu oddawany jest korzystającemu na dość krótki czas (z reguły nie pokrywający się z czasem jego gospodarczej przydatności), a uiszczane przez korzystającego opłaty leasingowe mają postać świadczeń okresowych.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Podkreślić przy tym należy, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem Sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego roszczenia, bowiem to ona domagała się od pozwanego zapłaty kwoty dochodzonej pozwem.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że strona powodowa domagała się zapłaty niezapłaconych należności objętych ugodą z dnia 28 listopada 2019 roku, zawartą do umowy leasingu, co strona powodowa jednoznacznie sprecyzowała w piśmie z dnia 13 stycznia 2025 roku.
Pozwany nie kwestionował wysokości zadłużenia wynikającego z umowy leasingu oraz przyznał, że po jej rozwiązaniu ustalił w 2019 roku z leasingodawcą, że zapłata kwoty około 80000 zł zaspokoi roszczenia leasingodawcy z tego tytułu. Bezsporna była również data wygaśnięcia umowy leasingu.
Pozwany zaprzeczył jednak, aby w dniu 28 listopada 2019 roku zawarł ugodę do umowy leasingu oraz podniósł zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia.
Zgodnie z przepisem art. 117 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Ustawowym skutkiem przedawnienia jest zatem powstanie po stronie tego, przeciw komu przysługuje roszczenie, uprawnienia do uchylenia się od jego zaspokojenia, a wykonanie tegoż uprawnienia powoduje, że roszczenie już nie może być skutecznie dochodzone. Skorzystanie zatem przez dłużnika z przysługującego mu prawa i uchylenie się od zaspokojenia roszczenia obliguje Sąd do oddalenia żądania pozwu obejmującego przedawnione roszczenie.
Zgodnie z art. 118 k.c. (w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie) jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Co do zasady więc roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się z upływem lat trzech.
Strony łączyła umowa leasingu, w odniesieniu do której nie został uregulowany ustawowo szczególny termin przedawnienia. Nie ulega zatem wątpliwości, że termin przedawnienia roszczeń strony powodowej wynosił trzy lata.
Zgodnie z art. 120 §1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Roszczenie staje się wymagalne w ostatnim dniu przewidzianego dla zobowiązanego terminu do spełnienia świadczenia (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2006 roku, I CSK 17/05, LEX nr 183057), a sama wymagalność roszczenia oznacza stan, w którym uprawniony może skutecznie domagać się realizacji roszczenia (jego powództwo w takiej sytuacji nie będzie przedwczesne).
Mając zatem powyższe na względzie, skoro do rozwiązania umowy leasingu bez wypowiedzenia doszło w piśmie z dnia 22 lutego 2019 roku, to roszczenia strony powodowej z niej wynikające stały się natychmiast wymagalne, a więc termin ich przedawnienia upłynął w dniu 31 grudnia 2022 roku. W dniu wniesienia pozwu (22 grudnia 2023 roku) przedmiotowe roszczenia były już zatem przedawnione.
Strona powodowa twierdziła, że termin przedawnienia dochodzonych roszczeń został przerwany przez ich uznanie (zwrócenie się przez pozwanego o rozłożenie zadłużenia na raty, a następnie zawarcie ugody w dniu 28 listopada 2019 roku oraz jej wykonywanie [także w 2020 roku]).
Zgodnie z art. 123 §1 pkt 2 k.c. bieg przedawnienia przerywa się między innymi przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje. Uznanie może być dokonane jako tzw. uznanie właściwe lub uznanie niewłaściwe. Uznanie właściwe stanowi nieuregulowaną odrębnie umowę ustalającą co do zasady i zakresu istnienie albo nieistnienie jakiegoś stosunku prawnego. Przerywa ona bieg przedawnienia do całości roszczeń wynikających z takiego ich określenia w umowie, do której stosuje się ogólne przepisy kodeksu cywilnego o umowach. Natomiast uznanie niewłaściwe można określić najbardziej ogólnie i nieprecyzyjnie jako przyznanie przez dłużnika wobec wierzyciela istnienia długu. Uznanie niewłaściwe może mieć przy tym postać wypowiedzi lub innego działania, może także zostać dokonane w sposób dorozumiany. Dla oceny, czy mamy do czynienia z niewłaściwym uznaniem roszczenia istotne jest, czy zachowanie zobowiązanego, interpretowane zgodnie z powszechnie obowiązującymi regułami znaczeniowymi, mogło uzasadniać przekonanie osoby uprawnionej, że zobowiązany jest świadomy swojego obowiązku, a w konsekwencji oczekiwanie uprawnionego, że świadczenie zostanie spełnione. Na tej podstawie należy zakwalifikować jako uznanie niewłaściwe roszczenia takie zachowania zobowiązanego jak spełnienie części świadczenia (jeżeli z okoliczności nie wynika, że zobowiązany traktował je jako całkowite zaspokojenie roszczenia), zapłata odsetek, wniosek o odroczenie terminu płatności czy złożenie propozycji rozłożenia należności na raty i zwolnienia z obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie, chociażby proponowane porozumienie nie doszło między stronami do skutku (tak na przykład Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 września 2002 roku, II CKN 1312/2000, OSNC 2003, nr 12, poz. 168). Nie wdając się przy tym w spór co do charakteru prawnego uznania niewłaściwego (oświadczenie woli czy wiedzy), należy przyjąć, że złożenie takiego oświadczenia prowadzi do przerwania biegu przedawnienia w stosunku do uznanego roszczenia (stanowisko takie zajął także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 marca 1997 roku, II CKN 46/97, OSNC 1997, nr 10, poz. 143 oraz w uzasadnieniu uchwały z dnia 26 kwietnia 1995 roku, III CZP 39/95, OSNC 1995, nr 9, poz. 120).
Jak już wyżej wskazano, uznanie roszczenia może być dokonane w dowolnej formie (tak również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8 października 1982 roku, I CZ 106/82, LEX nr 8470), w sposób wyraźny lub dorozumiany (na przykład przez wykonanie części świadczenia, złożenie prośby o odroczenie terminu płatności, rozłożenie należności na raty czy obniżenie wysokości odsetek). Dopuszcza się także, że uznanie może polegać na przyznaniu przez dłużnika roszczenia co do samej zasady albo co do wysokości. Musi być ono jednak stanowcze, to znaczy nieuzależnione od jakichkolwiek warunków lub zastrzeżeń. Musi być także jednoznaczne w tym sensie, że musi z niego bezwzględnie wynikać wola uznania konkretnego roszczenia. Oświadczenie woli (wiedzy) o uznaniu roszczenia musi zatem dotyczyć roszczenia o określonym charakterze oraz określonej wysokości i być na tyle dokładne, żeby możliwe było jego zidentyfikowanie.
Jednocześnie bezsporne w niniejszej sprawie było to, że pozwany w piśmie z dnia 2 sierpnia 2019 roku zwrócił się do strony powodowej o rozłożenie na raty zadłużenia wynikającego z umowy leasingu w kwocie 101460,05 zł, co w ocenie Sądu niewątpliwie stanowiło uznanie istniejącego długu, które przerwało bieg terminu przedawnienia. Pozwany zresztą tej okoliczności właściwie nie kwestionował.
Zgodnie z art. 124 §1 k.c. po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo.
Wobec powyższego, skoro w dniu 2 sierpnia 2019 roku doszło do przerwania biegu przedawnienia dochodzonego roszczenia i zaczął on biec na nowo, to termin przedawnienia upłynął i tak w dniu 31 grudnia 2022 roku. W dniu wniesienia pozwu (22 grudnia 2023 roku) przedmiotowe roszczenia były już zatem przedawnione (o czym była już mowa wyżej).
Strona powodowa dołączyła do pozwu także ugodę z dnia 28 listopada 2019 roku do umowy leasingu twierdząc, że pozwany ją wykonywał (ostatnia wpłata na poczet spłaty należności objętych ugodą nastąpiła w kwietniu 2020 roku), co w ocenie strony powodowej miało skutkować przyjęciem, że w tym dniu doszło do kolejnego uznania roszczeń przez pozwanego, a co za tym idzie termin przedawnienia roszczeń strony powodowej upłynąłby dopiero w dniu 31 grudnia 2023 roku.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z art. 917 k.c. przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór istniejący lub mogący powstać.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że w ugodzie z dnia 28 listopada 2019 roku dłużnik (oznaczony jako (...)) zobowiązał się do zapłaty kwoty (...),77 zł, wynikającej z (...) w dziesięciu miesięcznych ratach, płatnych do dwudziestego dziewiątego dnia każdego miesiąca, począwszy od dnia 29 listopada 2019 roku. Termin płatności ostatniej raty przypadał natomiast na dzień 29 sierpnia 2020 roku. Nie ulega także wątpliwości, że na drugiej stronie ugody, w miejscu przeznaczonym na podpis dłużnika, widniał własnoręczny podpis (...).
Pozwany zaprzeczył jednak, że zawarł powyższą ugodę oraz że jako dłużnik złożył znajdujący się na niej podpis.
Jednocześnie w ocenie Sądu okoliczność niezawarcia przez strony ugody z dnia 28 listopada 2019 roku (braku złożenia przez obie strony zgodnych oświadczeń woli) potwierdziła opinia biegłego sądowego (...), sporządzona na zlecenie Komendy Powiatowej Policji w (...) do sprawy (...), której treści żadna ze stron nie zakwestionowała.
W powyższej opinii biegły sądowy jednoznacznie i kategorycznie stwierdził, że znajdujący się na drugiej strony ugody z dnia 28 listopada 2019 roku podpis dłużnika nie został nakreślony przez (...) (nie pochodził od niego). Tym samym nie ulegało wątpliwości, że pozwany nie podpisał (a co za tym idzie nie zawarł) wskazanej ugody. Jednocześnie biegły sądowy stwierdził, że podpis znajdujący się na ugodzie został nakreślony przez (...).
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z art. 278 1 k.p.c. Sąd może dopuścić dowód z opinii sporządzonej na zlecenie organu władzy publicznej w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę. Prawidłowe wykorzystanie dowodów, w tym także z opinii biegłego sądowego sporządzonej w innej sprawie, zapobiega często ponownemu wzywaniu tych samych osób i może w sposób istotny przyczynić się do efektywności postępowania cywilnego. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wykorzystanie takich materiałów (zawartych w aktach innej sprawy) nie powinno naruszać zasady bezpośredniości. Tym samym Sąd w postępowaniu cywilnym może dopuścić dowody zgromadzone w innym postępowaniu (także karnym), jednak nie może dokonać tego w sposób całościowy, bowiem zaliczenie w poczet materiału dowodowego na przykład całych akt zakończonej sprawy karnej mogłoby naruszyć zasadę bezpośredniości (art. 235 k.p.c.). Dopuszczalne jest natomiast dopuszczenie jako dowodów poszczególnych (ściśle określonych) dokumentów, zeznań świadków czy opinii biegłego sądowego. Tylko przy takim trybie postępowania strony mają bowiem możliwość ustosunkowania się do poszczególnych dowodów (stanowisko takie zajął także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 stycznia 1997 roku, I CKN 42/96, OSNC 1997, nr 5, poz. 62). Zasada bezpośredniości pozwala zatem na przeprowadzenie dowodu przeprowadzonego w innej sprawie, jednak Sąd musi przeprowadzić ten dowód w taki sposób, aby strony mogły się odnieść do jego treści i zgłosić stosowne wnioski. Jeżeli dowód z dokumentu ma dotyczyć protokołów zeznań świadków przesłuchanych w innej sprawie czy sporządzonej w innym postępowaniu opinii biegłego sądowego, to musi być spełniony warunek, że żadna ze stron nie zażądała przeprowadzenia tych dowodów przed sądem orzekającym (tak również Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 13 listopada 2003 roku, IV CK 212/02, LEX nr (...) i z dnia 30 maja 2008 roku, III CSK 344/07, LEX nr 490435).
W niniejszej sprawie żadna ze stron nie wniosła zastrzeżeń ani co do dopuszczenia tego dowodu z opinii biegłego sądowego (...) w ogólności, ani co do treści samej opinii, ani wreszcie co do prawidłowości pobrania próbek pisma pozwanego i (...). Żadna ze stron nie domagała się także przeprowadzenia wskazanego dowodu przed tutejszym Sądem. Pozwany wprawdzie w zarzutach od nakazu zapłaty złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu badania pisma ręcznego w celu ustalenia, czy podpis widniejący pod ugodą z dnia 28 listopada 2019 roku został przez niego nakreślony, ale ostatecznie wniosek ten został cofnięty na rozprawie w dniu 13 czerwca 2025 roku.
Skoro zatem pozwany nie podpisał (nie zawarł) ugody z dnia 28 listopada 2019 roku, to w ocenie Sądu nie ulegało wątpliwości, że ugoda ta nie mogła doprowadzić do przerwania biegu przedawnienia roszczeń dochodzonych pozwem.
Na marginesie jedynie można w tym miejscu wskazać, że podpisania ugody przez (...) imieniem i nazwiskiem pozwanego nie można było (w ocenie Sądu) potraktować jako działania w imieniu pozwanego (jako jego pełnomocnika). Taką sytuację można by rozważyć jedynie w sytuacji, gdyby (...) podpisała ugodę swoim imieniem i nazwiskiem (na przykład z upoważnienia pozwanego). W niniejszej sprawie jednak (...) w sposób niewątpliwy podrobiła (sfałszowała) podpis pozwanego, a co za tym idzie, nie można było uznać, że działała w jego imieniu (jako pełnomocnik).
Należy w tym miejscu jeszcze dodać, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w ocenie Sądu nie dawał żadnych podstaw, aby uznać, że pozwany wiedział o zawarciu powyższej umowy, a przede wszystkim, aby przystąpił do jej realizacji.
Trzeba jeszcze zaakcentować, że Sąd dał wiarę pozwanemu, że środki finansowe uzyskane ze sprzedaży hali magazynowej w (...) przekazał (...) i miały one zostać przeznaczone w kwocie około 80000 zł na pokrycie zadłużenia wynikającego z umowy leasingu, a (...) po ich otrzymaniu zapewniła pozwanego, że spłaciła zadłużenie wynikające z umowy leasingu, dlatego nie kontaktował się już z leasingodawcą w sprawie spłaty zadłużenia, którego wysokość została ustalona w 2019 roku. Jednocześnie w dniu 27 września 2019 roku doszło do rozwiązania przez rozwód jego małżeństwa z (...), z którą nie prowadził wspólnego gospodarstwa domowego (przy ulicy (...) w (...)) już od 2016 roku i od tego czasu ich relacje oraz kontakt uległy znacznemu pogorszeniu, a konflikt ogniskował się wokół rozliczenia wspólnego majątku wobec braku przeprowadzenia po rozwodzie postępowania w przedmiocie podziału majątku wspólnego. Strona powodowa zresztą w istocie nie kwestionowała powyższych okoliczności.
Skoro zatem (...) sfałszowała podpis pozwanego pod ugodą z dnia 28 listopada 2019 roku, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że pozwany mógł zostać o tym fakcie poinformowany, to w ocenie Sądu należało uznać, że pozwany nie wiedział o zawarciu ugody.
Wskazać w tym miejscu jeszcze należy, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynikało również, aby którekolwiek z wezwań z dnia 13 sierpnia 2020 roku (do zapłaty należności w związku z niewywiązaniem się z ugody) dotarło do pozwanego w sposób umożlwiający zapoznanie się z jego treścią. Wezwanie skierowane na adres w (...) zostało bowiem zwrócone z adnotacją „adresat wyprowadził się”, a skierowane do (...) (nieruchomości, z której pozwany wyprowadził się w 2016 roku) nie zostało odebrane mimo dwukrotnej awizacji. Także z tego względu w ocenie Sądu nie było podstaw, aby uznać, że pozwany wiedział o zawarciu ugody z dnia 28 listopada 2019 roku.
Trzeba w tym miejscu również wskazać, że fakt zapłaty (przez (...)) kilku rat wynikających z ugody nie dowodził jeszcze, że pozwany o tej ugodzie wiedział oraz ją wykonywał. Z przedłożonych przez stronę powodową potwierdzeń transakcji na rachunku bankowym wynikało bowiem w sposób niewątpliwy, że wpłaty zostały dokonane z rachunku bankowego (...), która sfałszowała podpis pod ugodą. Tym samym wpłaty te nie mogły zostać uznane za niewłaściwe uznanie przez pozwanego zobowiązania z umowy leasingu i doprowadzić do przerwania biegu przedawnienia.
Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie Sąd oparł się na przedstawionych przez strony dokumentach prywatnych, których treść co do zasady nie była kwestionowana, a także przesłuchaniu pozwanego.
Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę, skoro roszczenie strony powodowej uległo przedawnieniu, to na podstawie art. 493 §4 k.p.c. w zw. z art. 709 15 k.c. i art. 6 k.c., art. 117 k.c., art. 118 k.c. oraz art. 120 k.c. i 123 k.p.c., a także łączącej strony umowy leasingu, nakaz zapłaty z dnia 30 stycznia 2024 roku (sygn. akt V GNc 3424/23) należało uchylić w całości oraz oddalić powództwo, jak w punkcie I wyroku.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw. Mając na względzie wynik sprawy pozwanemu należał się zwrot kosztów procesu w łącznej kwocie 5412 zł, na którą złożyły się opłata sądowa od zarzutów w kwocie 1812 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3600 zł, ustalone zgodnie z §2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej
Osoba, która wytworzyła informację: Filip Wesołowski
Data wytworzenia informacji: