Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

IV GC 1279/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Wrocław Fabryczna we Wrocławiu z 2025-06-13

Sygn. akt IV GC upr 1279/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 maja 2025 roku

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział IV Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący: SSR Filip Wesołowski

Protokolant: Nicola Kubik-Rusak

po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2025 roku we Wrocławiu

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z o.o. w W.

przeciwko (...) S.A. w W.

o zapłatę

I.  zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 10402,53 zł (dziesięć tysięcy czterysta dwa złote i pięćdziesiąt trzy grosze) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty;

II.  oddala dalej idące powództwo;

III.  zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 4032 zł kosztów procesu.

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 23 lipca 2024 roku strona powodowa (...) spółka z o.o. w W. domagała się od strony pozwanej (...) S.A. w W. zasądzenia kwoty 10839,42 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazała, że został uszkodzony samochód marki F. (...), będący własnością (...) S.A. (...) we W., którą łączyła ze stroną pozwaną umowa ubezpieczenia autocasco (AC). Szkoda obejmowała koszty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia (w części zakwestionowanej przez stronę pozwaną, która zapłaciła jedynie 21427,52 zł z należnej kwoty 32266,94 zł). Strona pozwana odmówiła zapłaty powyższej kwoty na rzecz strony powodowej (która nabyła wierzytelność w drodze umowy cesji), mimo wezwania do zapłaty.

W dniu 20 sierpnia 2024 roku został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym zasądzono kwotę dochodzoną pozwem oraz 3167 zł kosztów procesu.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Przyznała, że co do zasady ponosi odpowiedzialność za szkodę. W pozostałym zakresie strona pozwana zakwestionowała roszczenie strony powodowej co do wysokości. Zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez stronę powodową stawek za robociznę. Zarzuciła także, że w skład szkody nie powinny wchodzić koszty jazdy próbnej, transportu i diagnostyki. Strona pozwana zarzuciła wreszcie brak legitymacji procesowej czynnej.

W odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty strona powodowa w całości podtrzymała żądanie pozwu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 1 lipca 2022 roku pojazd marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący własność (...) S.A. (...) we W. (poszkodowanego), użytkowany przez P. C., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) (leasingobiorcę), został uszkodzony w wyniku gradobicia.

(dowód: bezsporne;

podsumowanie zgłoszenia szkody – k. 52;

potwierdzenie pokrycia ubezpieczeniowego – k. 43-44)

P. C., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą (...) (leasingobiorca, ubezpieczający) zawarł z (...) S.A. w W. (ubezpieczycielem) umowę ubezpieczenia samochodu marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...). Umowa ubezpieczenia została potwierdzona polisą o numerze (...) z okresem ubezpieczenia od dnia 21 września 2021 roku do dnia 20 września 2022 roku. Umowa obejmowała ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC), ubezpieczenie AC (autocasco) w wariancie serwisowym z sumą ubezpieczenia w wysokości 80200 zł brutto oraz usługi (...).

(dowód: bezsporne;

potwierdzenie pokrycia ubezpieczeniowego – k. 43-44)

Do powyższej umowy ubezpieczenia zastosowanie miały ogólne warunki ubezpieczenia (...), ustalone uchwałą zarządu (...) S.A. nr (...) z dnia 9 października 2013 roku ze zmianami ustalonymi uchwałą zarządu (...) S.A. nr (...) z dnia 23 grudnia 2015 roku (OWU).

Zgodnie z OWU szkodę całkowitą zdefiniowano jako szkodę, w wyniku której pojazd uległ uszkodzeniu w takim zakresie, że koszty jego naprawy ustalone według zasad określonych w OWU przekraczały 70% wartości tego pojazdu w dniu ustalenia odszkodowania.

W przypadku szkody częściowej, to jest w razie uszkodzenia pojazdu w stopniu nie kwalifikującym szkody jako szkody całkowitej, ubezpieczyciel miał sporządzić lub zlecić sporządzenie kalkulacji kosztów naprawy lub protokołu szkody, w których uwzględnione będą uszkodzenia pojazdu wynikające z wypadku ubezpieczeniowego. W przypadku ujawnienia uszkodzeń nieuwzględnionych w kalkulacji kosztów naprawy lub protokole szkody, ubezpieczony zobowiązany był poinformować o tym ubezpieczyciela, w celu umożliwienia mu potwierdzenia zakresu uszkodzeń i uwzględnienia ich w kalkulacji kosztów naprawy lub protokole szkody.

Koszty naprawy pojazdu miały być ustalane w oparciu o ceny usług i części zamiennych stosowanych w Rzeczypospolitej Polskiej w dniu ustalenia odszkodowania.

Koszty naprawy pojazdu miały być ustalane na podstawie następujących cen części zamiennych zakwalifikowanych do wymiany:

w wariancie „warsztat z opcją serwisową” – cen części oryginalnych serwisowych;

w wariancie „warsztat z opcją optymalną”:

cen części oryginalnych serwisowych, pomniejszonych w zależności od okresu eksploatacji pojazdu według poniższych wskaźników:

przy okresie eksploatacji pojazdu do 3 lat – o 30%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 3 do 5 lat – o 45%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 5 do 8 lat – o 55%,

przy okresie eksploatacji pojazdu powyżej 8 lat – o 60%,

cen części oryginalnych,

cen części porównywalnej jakości.

Jeżeli w systemach (...) lub (...) dostępne były części różnego rodzaju lub części tego samego rodzaju, ale pochodzące od różnych producentów, wysokość odszkodowania ubezpieczyciel miał ustalać uwzględniając części o najniższej cenie, przy czym w przypadku części oryginalnych miała być uwzględniana cena pomniejszona według okresu eksploatacji pojazdu (30%, 45%, 55% lub 60%).

Wysokość odszkodowania miała być ustalana na podstawie uprzednio uzgodnionych z ubezpieczycielem kosztów z uwzględnieniem powyższych zasad i sposobu naprawy pojazdu w wybranym przez ubezpieczonego warsztacie wykonującym naprawę oraz w oparciu o zasady zawarte w systemie (...) lub (...), z zastosowaniem:

norm czasowych operacji naprawczych określonych przez producenta pojazdu;

cen usług stosowanych przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu;

cen części zamiennych ustalonych wyżej;

cen materiałów lakierniczych i normaliów zawartych w systemach (...) lub (...).

Ubezpieczyciel miał ustalić odszkodowanie w sposób przewidziany powyżej pod warunkiem przedstawienia rachunków lub faktur VAT dotyczących robocizny, części zamiennych, materiałów lakierniczych i normaliów.

W razie udokumentowania naprawy pojazdu rachunkami lub fakturami VAT bez uprzedniego uzgodnienia z ubezpieczycielem kosztów i sposobu naprawy, ubezpieczyciel miał weryfikować wysokość odszkodowania ustaloną na podstawie tych rachunków lub faktur VAT według wskazanych wyżej zasad.

W razie nieprzedstawienia rachunków lub faktur VAT ubezpieczyciel miał wypłacić bezsporną część odszkodowania ustaloną na podstawie własnej wyceny, sporządzonej w oparciu o zasady zawarte w systemie (...), (...) lub DAT, z zastosowaniem:

norm czasowych operacji naprawczych określonych przez producenta pojazdu;

stawki za roboczogodzinę ustalonej przez ubezpieczyciela w oparciu o średnie ceny usług stosowane przez warsztaty działające na terenie siedziby ubezpieczającego lub ubezpieczonego (ewentualnie leasingobiorcy lub kredytobiorcy);

cen części zamiennych zawartych w systemie (...) lub (...) ustalonych w wariancie „warsztat z opcją optymalną”;

cen materiałów lakierniczych i normaliów zawartych w systemie (...) lub (...).

Dokonanie wyceny w sposób przewidziany wyżej nie pozbawiało ubezpieczonego możliwości ustalenia wysokości odszkodowania na zasadach korzystniejszych, po przedłożeniu rachunków lub faktur VAT.

Ubezpieczyciel miał dokonać wypłaty odszkodowania, w tym zwrotu kosztów, w terminie 30 dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku ubezpieczeniowym. Gdyby wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości odszkodowania, w tym kosztów podlegających zwrotowi, okazało się w powyższym terminie niemożliwe, wypłata odszkodowania, w tym zwrot kosztów, miała nastąpić w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część odszkodowania, w tym kosztów podlegających zwrotowi, ubezpieczyciel miał wypłacić w terminie 30 dni.

(dowód: bezsporne;

ogólne warunki ubezpieczenia [OWU] – k. 45-51)

W dniu 4 lipca 2022 roku leasingobiorca zgłosił powstanie szkody (...) S.A. w W..

(dowód: bezsporne;

podsumowanie zgłoszenia szkody – k. 52)

Leasingobiorca (zleceniodawca) zlecił (...) spółce z o.o. w W. (zleceniobiorcy) wykonanie naprawy uszkodzonego pojazdu (F. (...)).

W dniu 31 października 2022 roku zleceniobiorca ( (...) spółka z o.o. w W.) wystawił fakturę nr (...), w której obciążył poszkodowanego ( (...) S.A. (...) we W.) kwotą 15554,20 zł netto (19131,67 zł brutto) za naprawę uszkodzonego samochodu marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...).

Następnie w dniu 30 listopada 2022 roku zleceniobiorca ( (...) spółka z o.o. w W.) wystawił fakturę nr (...), w której obciążył poszkodowanego ( (...) S.A. (...) we W.) kwotą 10679,08 zł netto (13135,27 zł brutto) za naprawę uszkodzonego samochodu marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...).

(dowód: bezsporne;

faktury – k. 9-10;

kalkulacja naprawy – k. 11-12)

Ubezpieczyciel przyznał poszkodowanemu odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w łącznej wysokości 21427,52 zł.

(dowód: bezsporne;

decyzje – k. 88v, 89 i 98)

W dniu 26 stycznia 2023 roku leasingodawca (...) S.A. (...) we W. (poszkodowany, cedent) zawarł z (...) spółką z o.o. w W. (cesjonariuszem) umowę, której przedmiotem była cesja wierzytelności przysługującej cedentowi z tytułu szkody komunikacyjnej z dnia 1 lipca 2022 roku w pojeździe F. (...) o numerze rejestracyjnym (...), przysługującej wobec ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco (AC).

(dowód: bezsporne;

umowa z dnia 26.01.2023 roku – k. 13)

W piśmie z dnia 16 lutego 2023 roku cesjonariusz wezwał ubezpieczyciela do zapłaty dalszego odszkodowania.

Ubezpieczyciel odmówił zapłaty.

(dowód: bezsporne;

wezwanie do zapłaty – k. 14)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.

Bezsporne pomiędzy stronami było przede wszystkim to, że pojazd należący do poszkodowanego (...) S.A. (...) we W. uległ uszkodzeniu na skutek zdarzenia z dnia 1 lipca 2022 roku. Poza sporem było także to, że podmiotem zobowiązanym do likwidacji szkody (i wypłaty odszkodowania) była strona pozwana. Bezsporny był wreszcie fakt częściowego spełnienia świadczenia (częściowego naprawienia szkody). Istota niniejszego sporu sprowadzała się natomiast do tego, czy wypłacone dotychczas przez stronę pozwaną odszkodowanie pokryło całość szkody poniesionej przez poszkodowanego (zgodnie z zawartą umową ubezpieczenia autocasco). Sporna była także kwestia legitymacji procesowej czynnej.

Strona pozwana zarzuciła brak legitymacji procesowej po stronie powodowej.

Legitymacja należy do kategorii materialnych przesłanek procesowych, a jej brak skutkuje oddaleniem powództwa. Jej źródła należy poszukiwać w cywilnym prawie materialnym, w szczególności zaś odnosi się ona do konkretnego stosunku zobowiązaniowego. Ponadto legitymacja procesowa, pozostając w związku z przedmiotem rozstrzygnięcia sądowego, stanowi konieczną przesłankę merytorycznego zakończenia postępowania. O istnieniu legitymacji, zarówno czynnej, jak i biernej, decyduje prawo materialne na podstawie podanego w pozwie stanu faktycznego.

W prawie procesowym nie została określona expressis verbis legitymacja procesowa. Pozostaje ona jednakże w związku z przedmiotem rozstrzygnięcia sądowego co do istoty sprawy. O istnieniu czy braku legitymacji procesowej decyduje finalnie prawo materialne związane z konkretną sytuacją będącą przedmiotem sporu między stronami. Występujący w procesie cywilnym spór o prawo zakłada istnienie dwóch przeciwstawnych stron procesowych, z których jedna jest powodem, to jest podmiotem, który we własnym imieniu występuje do sądu z żądaniem udzielenia ochrony prawnej, a druga pozwanym, to jest podmiotem, przeciwko któremu żądanie tej ochrony jest skierowane. Aby dany podmiot mógł skutecznie występować w procesie cywilnym w charakterze strony i osiągnąć zamierzony przez siebie cel posiadać musi zdolność sądową, zdolność procesową i zdolność postulacyjną. Należy od nich odróżnić legitymację procesową opartą na przepisach prawa materialnego, która nie pozostając co prawda w związku z samym pojęciem strony procesowej, ma decydujące znaczenie dla treści rozstrzygnięcia sądowego, jakie w stosunku do stron ma być wydane.

O legitymacji procesowej strony mówimy wówczas, gdy na podstawie przepisów prawa materialnego strona uprawniona jest do występowania w konkretnym postępowaniu w charakterze strony powodowej lub strony pozwanej, to jest gdy z wiążącego strony procesowe stosunku prawnego wynika zarówno uprawnienie powoda do zgłoszenia konkretnego żądania, jak również obowiązek pozwanego do jego spełnienia. Zajmowanie przez podmiot stanowiska strony w procesie, to jest powoda lub pozwanego, niesie za sobą określone konsekwencje procesowe co do sposobu zachowania się, kolejności dokonywanych czynności procesowych i ich treści.

Powód występując ze swoim roszczeniem powinien wykazać jego zasadność celem uzyskania zgodnego z nim wyroku sądowego, pozwany zaś, chcąc temu przeciwdziałać, musi podjąć obronę wytaczając zarzuty procesowe. Legitymacja procesowa to zatem nic innego jak uprawnienie do występowania w procesie w charakterze strony w konkretnej sprawie, czyli na podstawie konkretnego stosunku prawnego.

Należy w tym miejscu jeszcze podkreślić, że strona pozwana wprawdzie zarzuciła w sprzeciwie od nakazu zapłaty brak czynnej legitymacji procesowej, jednak nie ulega wątpliwości, że kwestię legitymacji procesowej Sąd bierze pod uwagę z urzędu.

Trzeba także zaznaczyć, że w ocenie strony pozwanej brak legitymacji procesowej strony powodowej miał wynikać z braku podpisów osób upoważnionych na umowie cesji.

Powyższy zarzut braku legitymacji procesowej czynnej (zarzut bezskuteczności umowy cesji) był nieuzasadniony.

Należy przede wszystkim zauważyć, że za stronę powodową umowę podpisał prezes zarządu (umocowany do jednoosobowej reprezentacji). Jednocześnie strona powodowa nie przedstawiła wprawdzie pełnomocnictwa dla K. D. (podpisującej umowę w imieniu cedenta), jednak nie było to konieczne do uznania, że doszło do zawarcia umowy pomiędzy cedentem i stroną powodową. Zgodnie z art. 103 k.c. w przypadku braku umocowania osoby, która zawiera umowę jako pełnomocnik nie posiadając ku temu stosownego umocowania, bądź też przekracza zakres udzielonego jej umocowania, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa została zawarta. Umowa zawarta przez rzekomego pełnomocnika jest czynnością prawną niezupełną, wobec której zachodzi stan bezskuteczności zawieszonej. Jej ważność uzależniona jest od potwierdzenia przez osobę, w imieniu której umowa była zawierana. Druga strona pozostaje w stanie swoistego związania do czasu potwierdzenia, odmowy potwierdzenia, czy upływu wyznaczonego przez nią terminu do potwierdzenia umowy. Potwierdzenie następuje na drodze oświadczenia woli, przy czym może ono zostać wyrażone zarówno w sposób wyraźny, jak i dorozumiany (art. 60 k.c.). Za dorozumiane potwierdzenie uznać należy choćby przystąpienie do jej wykonywania (realizacji). W niniejszej sprawie poza sporem był fakt podjęcia przez stronę powodową działań mających na celu dochodzenie przelanej wierzytelności. Ponadto w toku postępowania likwidacyjnego żadna ze stron nie kwestionowała tego, że podmiot reprezentujący cedenta był do tego umocowany.

Tym samym w ocenie Sądu strona powodowa wykazała swoją legitymację do występowania w niniejszej sprawie, która wynikała z ważnej (skutecznej) umowy cesji, jaka łączyła ją z poszkodowanym, właścicielem pojazdu uczestniczącego w zdarzeniu, które było objęte umową ubezpieczenia. Tym samym na mocy powyższej umowy (oraz dołączonej do pozwu umowy cesji) strona powodowa nabyła przysługujące poszkodowanemu roszczenie odszkodowawcze z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed szkody.

Nie ulega także wątpliwości, że strony w treści umowy cesji precyzyjnie określiły poszkodowanego oraz datę i numer szkody. Tym samym w ocenie Sądu nie było żadnych wątpliwości, jaka wierzytelność była przedmiotem umowy przelewu.

Zgodnie z art. 805 §1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przy ubezpieczeniu majątkowym świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie określonego w umowie odszkodowania.

Pod pojęciem szkody, stanowiącej podstawową przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej, należy rozumieć powstałą wbrew woli poszkodowanego różnicę między jego obecnym stanem majątkowym, a takim stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Wszelka szkoda, rozpatrywana jako uszczerbek o charakterze majątkowym, może mieć w świetle przepisów kodeksu cywilnego (art. 361 §2 k.c.) postać dwojaką. Może ona bowiem obejmować zarówno stratę, jakiej doznaje mienie poszkodowanego, wskutek czego poszkodowany staje się uboższy ( damnum emergens czyli szkoda rzeczywista), jak również utratę korzyści, jakiej spodziewać mógł się poszkodowany, gdyby mu nie wyrządzono szkody, wskutek czego poszkodowany nie staje się bogatszy ( lucrum cessans). Podstawę obliczenia wysokości szkody stanowić powinno uchwycenie różnicy między stanem majątku osoby poszkodowanej, który rzeczywiście istnieje po nastąpieniu zdarzenia wywołującego szkodę, a stanem majątku hipotetycznym, pomyślanym jako stan, który urzeczywistniłby się, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Podstawą skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego jest także wykazanie istnienia pomiędzy określonym zdarzeniem a szkodą normalnego związku przyczynowego (art. 361 §1 k.c.). Tak rozumiany związek przyczynowy zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym następstwem określonego rodzaju zdarzeń. Ocena, czy skutek jest normalny powinna być oparta na całokształcie okoliczności sprawy oraz wynikać z zasad doświadczenia życiowego i zasad wiedzy naukowej, specjalnej (tak na przykład Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 1956 roku, III CR 515/56, OSNC 1957, nr 1, poz. 24).

Z powyższego wynika, że szkoda związana z uszkodzeniem pojazdu może być jedynie częścią całościowego uszczerbku majątkowego, jakiego doznaje podmiot poszkodowany w kolizji drogowej. Tak też było w niniejszej sprawie, w której strona powodowa domagała się kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji.

Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Podkreślić należy, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Zaznaczyć także należy, że nie jest rzeczą Sądu poszukiwanie za stronę dowodów przez nią nie wskazanych, mających na celu udowodnienie jej twierdzeń (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76). Dopuszczenie dowodów z urzędu jest bowiem prawem, a nie obowiązkiem Sądu, z którego to prawa powinien szczególnie ostrożnie korzystać, tak by swym działaniem nie wspierać żadnej ze stron procesu. Faktycznie działanie Sądu z urzędu powinno ograniczać się tylko do sytuacji, gdy strona działa bez fachowego pełnomocnika i dodatkowo jest nieporadna. Z zasady nie dotyczy to więc przedsiębiorcy, którego profesjonalizm powinien obejmować także sferę funkcjonowania w obrocie prawnym.

Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania.

Strona powodowa twierdziła, że szkoda z tytułu kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia wynosiła 32266,94 zł, z czego strona pozwana zapłaciła kwotę 21427,52 zł. Tym samym przedmiotem żądania pozwu w tym zakresie była niezapłacona do tej pory należność w wysokości 10839,42 zł.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana zarzuciła, że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu, a niedopłata odszkodowania wynikała z zawyżenia przez stronę powodową stawki za robociznę.

Jak już wyżej wspomniano, w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego pozwem roszczenia, bowiem to ona domagała się zapłaty odszkodowania (naprawienia szkody w postaci kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed zdarzenia). Trzeba w tym miejscu jednak podkreślić, że strona powodowa dołączyła do pozwu faktury VAT (oraz kalkulację naprawy), z których do zapłaty pozostała kwota 10839,42 zł, których prawdziwości strona pozwana co do zasady nie kwestionowała. Jednocześnie w sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana zarzuciła, że ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa szkody, a w jej ocenie stawka w wysokości 228 zł netto była zawyżona, ponieważ zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu (strona pozwana ustaliła stawkę roboczogodziny na kwotę 120 zł netto). Tym samym nie ulega wątpliwości, że w powyższym zakresie (wykazania, że wskazana przez warsztat stawka [228 zł netto] odbiegała od wysokości średnich stawek na rynku lokalnym) ciężar dowodu spoczywał na stronie pozwanej.

Należy w tym miejscu jeszcze wskazać, że w niniejszej sprawie strona powodowa domagała się rzeczywistych (a nie hipotetycznych) kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu (zgodnie z wystawionymi przez warsztat naprawczy fakturami VAT).

Nie ulega przy tym wątpliwości (okoliczność bezsporna), że zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia autocasco podstawą wyliczenia odszkodowania powinny być średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę, działające na terenie miejsca naprawy pojazdu.

Jednocześnie strona pozwana w żaden sposób nie wykazała, że stawki za roboczogodzinę zastosowane przez stronę powodową przekroczyły średnie stawki stosowane przez warsztaty porównywalnej kategorii działające na rynku lokalnym.

Należy jednocześnie zauważyć, że w ocenie Sądu na oddalenie zasługiwał wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego (na okoliczność ustalenia wysokości odszkodowania z uwzględnieniem średnich stawek za roboczogodzinę stosowanych przez warsztaty porównywalnej kategorii do warsztatu wykonującego naprawę). Zgodnie bowiem z art. 278 §1 k.p.c. w przypadkach wymagających wiadomości specjalnych Sąd może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Tymczasem ewentualne ustalenie wysokości stawek za prace lakiernicze czy blacharskie (oraz ocena, czy są to stawki rynkowe lub średnie) nie wymagało w ocenie Sądu żadnych wiadomości specjalnych. Takie informacje można bowiem zdobyć w oparciu o powszechnie dostępne materiały (oferty warsztatów naprawczych, ulotki reklamowe, wydruki ze stron internetowych). W niniejszej sprawie strona pozwana powinna zatem sama przedstawić dowody (z dokumentów) na powyższą okoliczność, ewentualnie złożyć wniosek o zobowiązanie przez Sąd konkretnych warsztatów naprawczych do wskazania stosowanych przez nie stawek (oczywiście tylko w przypadku, gdyby odmówiły podania takich informacji stronie pozwanej), czego jednak bezspornie nie uczyniła.

Niezależnie od powyższej okoliczności wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego zasługiwał na oddalenie także z uwagi na treść art. 505 7 §2 k.p.c.

Trzeba w tym miejscu jeszcze wskazać, że strona pozwana nie tylko nie wykazała, że strona powodowa zawyżyła (ponad średnie) stawki za robociznę, ale nie udowodniła także, że średnie stawki stosowane przez inne podmioty na rynku lokalnym kształtowały się na wskazanym przez nią poziomie (120 zł netto).

Jednocześnie w sprzeciwie od nakazu zapłaty strona pozwana nie zgłosiła żadnych konkretnych zarzutów (poza kwestią jazdy próbnej, transportu i diagnostyki, o czym będzie jeszcze mowa), jak również żadnych wniosków dowodowych na okoliczność ustalenia wysokości odszkodowania niezgodnie z zawartą umową ubezpieczenia.

Biorąc zatem wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę chybiony był zarzut strony pozwanej, jakoby roszczenie strony powodowej o zapłatę odszkodowania uwzględniającego zastosowane przez nią stawki za robociznę było zawyżone (a tym samym niezgodne z zawartą umową ubezpieczenia autocasco). Tym samym należało przyjąć, że wskazana wyżej stawka (228 zł netto) oraz sposób (metoda) naprawy, ujęte w wystawionych przez warsztat naprawczy fakturach VAT (oraz kalkulacji naprawy), stanowiły ekonomicznie uzasadniony i niezbędny wydatek (koszt uszkodzenia lub zniszczenia pojazdu).

Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie natomiast z art. 817 §1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w art. 817 §1 k.c. (tożsame zapisy zawierały ogólne warunki ubezpieczenia [OWU]). Skoro zatem strona powodowa wstąpiła z mocy umowy przelewu wierzytelności w prawa poszkodowanego, to strona pozwana co do zasady powinna spełnić świadczenie na rzecz strony powodowej także w terminie trzydziestodniowym. Tym samym stronie powodowej należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 22 grudnia 2022 roku, czego strona pozwana zresztą w istocie nie kwestionowała.

Za nieuzasadnione należało natomiast uznać żądanie w zakresie zwrotu kosztów jazdy próbnej, transportu i diagnostyki (w łącznej wysokości 355,20 zł netto [436,89 zł brutto]). Nie ulega bowiem wątpliwości, że koszty takie nie mieściły się w zakresie kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu, a łącząca strony umowa ubezpieczenia autocasco (AC) nie przewidywała zwrotu takich kosztów.

Ustalając stan faktyczny i wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie Sąd oparł się na przedstawionych przez strony dokumentach prywatnych, których treść co do zasady nie była kwestionowana. Sąd na podstawie art. 235 2 §1 pkt 1, 2 i 5 k.p.c. oddalił wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego (przede wszystkim jako niedopuszczalny [niewymagający wiadomości specjalnych]). Jednocześnie pozostałe okoliczności, na które dowód ten został powołany albo były bezsporne, albo zostały udowodnione innymi środkami dowodowymi (dokumentami), albo nie były istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Mając zatem wszystkie powyższe okoliczności na względzie w ocenie Sądu stronie powodowej przysługiwało roszczenie o zapłatę odszkodowania z tytułu przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji w nieuregulowanej dotychczas przez stronę pozwaną wysokości 10402,53 zł (wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty). Dlatego też na podstawie art. 361 k.c., art. 805 k.c., art. 817 k.c., art. 6 k.c. oraz art. 481 k.c., a także łączącej strony umowy ubezpieczenia orzeczono, jak w punkcie I wyroku.

Roszczenie strony powodowej nie było natomiast uzasadnione w zakresie kosztów jazdy próbnej, transportu i diagnostyki. Dlatego też na podstawie tych samych przepisów dalej idące powództwo, jako nieuzasadnione, podlegało oddaleniu, jak w punkcie II wyroku.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą stosunkowo rozdzielone. Strona powodowa wygrała w 96% w stosunku do pierwotnego żądania i poniosła koszty opłaty sądowej od pozwu w kwocie 750 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3600 zł, ustalone zgodnie z §2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w niniejszej sprawie. Należał się jej zatem zwrot kosztów w kwocie 4176 zł. Strona pozwana wygrała natomiast w 4%, ponosząc koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3600 zł, a zatem należał jej się zwrot kosztów w wysokości 144 zł. Zważywszy więc na wynik sprawy i poniesione przez strony koszty należało zasądzić od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 4032 zł.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Małgorzata Muratow-Wasilewska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej
Osoba, która wytworzyła informację:  Filip Wesołowski
Data wytworzenia informacji: